Kolorowe struny

Ostatnimi czasy robi się coraz głośniej o LGBT. Sprawa ma swoje odbicie w zachowaniu narodowców względem warszawskiej tęczy, całej społeczności LGBT i ludzi, którzy obnoszą się ze swoją homo(dziwnością)seksualnością. Cała pop kultura pedalstwa nie należy do najmilszych dla oczu. Inność innością, ale obnażania się przez dwóch facetów/kobiety nie zniosę. Widok idących w paradzie równości homo doprowadza mnie do szału i powoduje rozstępy na mózgu. Czemu? A no temu, że potem dzieci się tego naoglądają i im się poprzestawia. A temu, że do kurwy nędzy promowanie kultury homo a nie hetero jest C H O R E. W sumie choroba to mało powiedziane. 

APELUJĘ
1. JEŚLI MASZ ZAMIAR OBNOSIĆ SIĘ ZE SWOIM GUMOWYM JEBADŁEM W DUPSKU NA ULICY MIAST TO PRZESTAŃ. JAK CIĘ SPOTKAM, TAK CIĘ POKIERESZUJĘ ZA OBRZYDZANIE MI ŻYCIA.
2. JEŚLI MASZ ZAMIAR IŚĆ ZE SWOIM FACETEM ZA RĘKĘ I WPYCHAĆ MU JĘZOR DO GĘBY TO TAKŻE ODRADZAM.
3. DALEKO MI DO HOMOFOBA, ALE TO JEST PO PROSTU OBRZYDLIWE.

Stałość cywilizacji nie zapewniają geje i lesby. Ważny jest rozród. Teraz mam tylko nadzieję, że nie pozwolą wam adoptować dzieci i ich demoralizować. A jeśli ktokolwiek przebierze mi córkę w przedszkolu za chłopaka i powie, że ma uczyć się pracować w warsztacie, to łeb urwę.