Czy Grecja wyjdzie z ciemnej strefy?

Wspólna waluta, jaką jest Euro, według niektórych analityków utrzymuje UE w całości. Czy ciężko będzie utrzymać zjednoczoną Europę w ryzach, jeśli Euro upadnie? Jak poradzą sobie przywódcy najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw starego kontynentu?

Wczoraj w Grecji odbyło się referendum. Obywatele państwa położonego nad Morzem Śródziemnym zagłosowali: NIE CHCĄ POMOCY WIELKIEJ TRÓJKI.
Jest to czas, w którym twór stworzony na podobieństwo Cesarstwa Rzymskiego, idei Hitlera, czy innych imperiów, pragnie wyjść z obrębu waluty, która stała się podporą funkcjonowania Unii. W jaki sposób sprawa się rozwiąże?

Mam wrażenie, że UE chyli się ku upadkowi. Twór, o którym niektórzy mówią, że genialny, zaczyna się rozpadać. Nic nie jest pozbawione wad. Próba stworzenia jednego, wielkiego mocarstwa, w którym każdy posługuje się innym językiem musiała być skazana na fiasko. Unia składa się tak naprawdę z trzech krajów: Niemiec, Anglii i Francji. To one są najbogatsze i rządzą wszystkimi innymi. A tam, gdzie ma być równość nie może być władcy. Kooperacja między krajami biedniejszymi, jak nasza piękna ojczyzna, a wielką trójcą, nie może być udana. Czemu? Jesteśmy od nich zależni. Tak samo było z Grecją. Kraj, który od lat borykał się z problemami finansowymi starał się korzystać z programu ratunkowego. Komentator z Bilda powiedział:  Grecja stała się beczką z prochem, która po referendum w każdej chwili może eksplodować. Podzielony kraj! Winna jest błędna polityka ratunkowa, która była wprawdzie polityką, ale nie ratunkiem.kiedy pięć lat temu pojechałem na zlecenie »Bilda« do Aten, ludzie wychodzili na ulice protestując przeciwko tak zwanym pakietom ratunkowym. Dzisiaj stoją w kolejkach przed bankami i w panice chomikują żywność. Winna jest błędna polityka ratunkowa, która była wprawdzie polityką, ale nie ratunkiem.

Unia Europejska to ciemna strefa. Strefa, która nie daje możliwości rozwoju krajom biednym, a jedynie je zadłuża. Wielkie pożyczki, dziwne protokoły prawne, wyniszczają biedniejsze kraje. Jednym z takim przykładów może być kara nałożona na Polskę za nadprodukcję mleka. Przecież żaden rolnik nie powie swojej krówce: Ej Mućka! Przestańże produkować mleko, bo kary będę mioł. Cieszy mnie fakt, że jeszcze nie przyjęliśmy waluty i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobimy.