Toskańskie wakacje

Andrzej Duda, który wraz z PiSem nie schodzi z ust dziennikarzy znów na fali. Tym razem pismaki chciały się przyczepić do jego wakacji. Bo prezydent elekt w Toskanii, bo w willi, bo we Włoszech, bo to drogo… A co Was to kurwa obchodzi na co on pieniądze wydaje? Idąc do sedna:
1. Nie powinno Was obchodzić ile wydaje, bo to z jego pieniędzy.
2. Takie szykanowanie to przestępstwo.
3. Wydał mniej niż statystyczny Polak na wakacjach nad Bałtykiem.

I teraz ciekawe, jak Ci, którzy głośno krzyczeli zareagują, gdy zobaczą fakturę Andrzeja Dudy za pobyt w Toskanii. Powinniście się odczepić od człowieka, który chce odpocząć i na ten odpoczynek zasługuje. Nie jest on celebrytą i nie róbcie z niego celebryty na siłę. Kolejna ze spraw. Zajmijcie się tym, co ważne w danym momencie, czyli maratonem o stołek premiera i wyborami partyjnymi. Po co? A no po to, że Szydło nie robi nic dobrego i składa propozycje, które nie mają prawa bytu w rzeczywistości kraju. Ewa Kopacz kontynuuje kulinarną podróż przez Polskę i zaraża nas miłością do lokalnych potraw i warzyw z Biedronki. Czy nie to powinno być na ustach całej Polski? Błazenada i de facto ośmieszanie samych siebie? Jakim cudem dalej promowana jest osoba Kopaczowej, która gada na pikniku, że przyniosła sobie BUŁECZKĘ, bo zabrakło dla niej KASZANKI. Chłodniczek też był pyszny, prawda!?

Obietnice Beatki składane górnikom to kolejny absurd. Praca, jaką wykonują Ślązacy w kopalniach jest niesamowicie ciężka, ale błagam, przestańcie biadolić, że im tak źle, bo nikt nie posiada takich ubezpieczeń i TAKICH dodatków jak oni. Co jeszcze im chcecie dać? Darmowe wille, dożywotni zapas paliwa i harem z dziwkami? Jesteście obrzydliwi, wszyscy!

Wracając do osoby prezydenta, jemu jeszcze nic zarzucić nie mogę. Posługuje się biegle angielskim, co prowadzi do braku kompromitacji na prywatnych spotkaniach z innymi głowami państw. Pierwszą wizytę z zagranicy złożył nam szejk Emiratów, co skutkuje inwestycją w Polskę, a nie w migrację muzułmanów.
Prezydenckie wakacje to czas, który niewątpliwie elekt chciał spędzić z rodziną. Jednak nie. Media krajowe, które przecież mają tyle taktu i dalej zachowują się jak średniowieczne hordy pseudo-dyplomatów, musiały zjawić się i we Włoszech. Narzekacie na niego, a za czyje pieniądze Wy tam polecieliście? Oczywiście lewactwo Newsweeka już pisało, że to wydatek rzędy 3.4 tysiąca Euro. A tu zonk! Andrzej Duda wydał niecałe 1400 Euro za tydzień. I tu teraz pojawia się problem zwany moralnością. Ciekawe jak bardzo ruszy Was sumienie, lewackie szumowiny, zanim zbierzecie się do przeprosin. Ponadto mam nadzieję, że weźmiecie się wszyscy za porządne dziennikarstwo. Robić syf, to i dziecko potrafi.